Nasi pacjenci

Rodzeństwo Basia i Darek

IMAG0661

 

Barbara Olejniczak
„Mam na imię Barbara. W marcu skończyłam 25 lat. Od urodzenia choruję na Rdzeniowy Zanik Mięśni. Do Wentylacji Domowej należę od 2009 roku, gdyż mój stan zdrowia pogarszał się coraz bardziej,
a szpital stawał się moim drugim ”domem”. Odkąd należę do Wentylacji Domowej i mam w domu respirator mój stan zdrowia poprawił się. Oddycha mi się znacznie lepiej, wolniej i głębiej. Mogę więcej zjeść bo się nie męczę. A odkąd korzystam z  respiratora w szpitalu nie byłam ani razu. Bardzo się cieszę, że coś takiego powstało jak Wentylacja Domowa.”

IMAG0654

 

Dariusz Olejniczak
„Mam na imię Darek. Mam 22 lata. Od urodzenia choruję na Rdzeniowy Zanik Mięśni. Do Wentylacji Domowej należę od 2008 roku, gdyż mój stan zdrowia pogarszał się coraz bardziej, a w szpitalu znajdowałem się co kilka dni ponieważ coraz częściej chorowałem na zapalenie płuc. Odkąd należę do Wentylacji Domowej i mam w domu respirator mój stan zdrowia poprawił się. Oddycha mi się lepiej, nie mam duszności, które przedtem zdarzały mi się często. Mogę więcej zjeść bo się nie męczę. Mogę dłużej siedzieć na wózku, gdyż się tak nie męczę. A odkąd korzystam z  respiratora w szpitalu nie byłem ani razu. Dzięki tym, którzy stworzyli Wentylację Domową oddycha i żyje się lepiej.”

IMAG0660

 

Amelia Staszak
„Amelka, urodzona w 27 tygodniu ciąży z dysplazją oskrzelowo-płucną, 5 pkt w skali Apgar, 1230 g i 41cm. Po 5 miesiącach nieustannej hospitalizacji mogła wyjść do domu, gdzie została objęta opieką przez Ośrodek Wentylacji Domowej z Bydgoszczy. Wentylacja domowa w godzinach nocnych pozwala Amelce na „naładowanie akumulatorów” na cały dzień zabawy. Dzięki korzystaniu z respiratora jest radosna, ma dużo energii i może swobodnie poznawać świat i się rozwijać. Ośrodek zapewnia jej pełną opiekę medyczną i możliwość bycia w domu.”

IMG_3039-3(2) IMG_3046-2(2)

 

Natalia Paliwoda
„Mam na imię Natalia, mam 28 lat i cierpię na dziecięce porażenie mózgowe. Jestem uwięziona na wózku inwalidzkim w pozycji leżącej, mam problemy z oddychaniem. Od sześciu lat włączona jestem do programu domowej wentylacji. Kilka razy dziennie, w sumie kilka godzin, jestem podłączona do specjalistycznego respiratora, który nazywam „trzecim płuckiem”. W ramach programu jestem też objęta opieką pielęgniarską, lekarską, psychologiczną  i mam też domową rehabilitację. Wszystko dzięki Ośrodkowi Wentylacji Domowej. Czuję się o wiele lepiej, rzadko odczuwam bóle głowy, które kiedyś zdarzały mi się nagminnie, mocniej śpię i lepiej oddycham. Nie mam już stresu związanego z kłopotami z oddechem, czuję się zdrowsza, silniejsza i szczęśliwsza. Łatwo mi rozwijać pasję poetycką.”

„Natalia napisała  i wydała dwa tomy wierszy: „ Dzieckiem być” i „Dla was”, a w nich razem ponad 150 utworów.
Dzięki polepszeniu jakości życia chętnie bierze udział w wycieczkach, spotkaniach stowarzyszenia, którego jest członkinią, odwiedza swoją  szkołę i organizuje wieczorki poetyckie promujące jej twórczość.  Wiersze Natalii dotarły aż na Wyspy Brytyjskie, do Watykanu – do grobu Jana Pawła II, znane są też w całej Polsce, dzięki staraniom jej sympatyków. Młoda poetka od lat uczestniczy, z powodzeniem,
w ogólnopolskich konkursach poetyckich dla osób niepełnosprawnych. Otrzymała wyróżnienie Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego w Warszawie za wiersz pt. „Pożegnanie Marii K.”. Jej wiersze publikowane były w ogólnopolskim czasopiśmie „Wzrastanie” i „ Słowem i kształtem”. Na podstawie jej przypadku, na WSG w Bydgoszczy, studenci kulturoznawstwa opracowali rolę  poezjoterapii w życiu człowieka niepełnosprawnego. Rok temu przeprowadziła się ze swoją rodziną z Niewieścina do niedalekich Mirowic, do przestronnego mieszkania na parterze domu z   pięknym ogrodem. Znalazła tu nowych przyjaciół, przyjazne środowisko i dogodne warunki życia. Ta zmiana wraz z domową wentylacją przywróciła Natalii sens życia, nadała kolorytu i nadziei.”

DSC_0011 DSC06074

 

Alicja Danielewska
„Alicja, lat 44. Od 2013 roku stan mojego zdrowia się pogarszał. W wyniku przewlekłej niewydolności oddechowej trafiłam do szpitala i stamtąd zostawałam włączona do opieki Ośrodka Wentylacji Domowej. Dzięki wentylacji domowej mogę normalnie żyć i być z rodziną, ona przedłużyła mi życie. Zyskałam mechanicznego anioła stróża, który alarmuje, kiedy coś zaczyna się ze mną dziać, a opiekujący się mną personel medyczny jest niczym rodzina. Wentylacja domowa pozwala mi cieszyć się każdym nowym dniem.”

IMAG0005

 

Aneta Targańska
„Mam na imię Aneta. W kwietniu skończę 20 lat. Od urodzenia choruję na zespół wad wrodzonych Hajdu-Cheneya, jestem jedynym przypadkiem w Polsce. Do tego mam jeszcze inne choroby m.in. niedosłuch, astygmatyzm, wodogłowie, stan po przeszczepie nerki, cukrzycę, chory kręgosłup, który uniemożliwił mi prawidłowe poruszanie się, dlatego też jestem osobą leżącą. Dwa lata temu doszło do niewydolności oddechowej i stałam się pacjentką Ośrodka Wentylacji Domowej. Dzięki respiratorowi mogę lepiej funkcjonować, spać, mniej się męczę przy wykonywaniu jakichkolwiek czynności, również pomaga mi wytrzymać ból, który często mi doskwiera, a co najważniejsze uspokaja mnie. Kiedy jestem pod respiratorem mogę rozwijać swoją pasje jaką jest pisanie wierszy. Bardzo cieszę się, że powstała wentylacja domowa, bo według mnie może każdemu pomóc normalnie funkcjonować, tak jak i mi pomaga.”

20160109_140846

 

Iga Dobras
„Igusia urodziła się 03.02.2015 r. w Bydgoszczy. Pierwsze pół roku swojego życia spędziła na Oddziale Intensywnej Terapii , będąc przy tym najdzielniejszą dziewczynką na świecie. Jedną ze zdiagnozowanych wtedy wad wrodzonych Malutkiej jest wiotkość tchawicy i drzewa oskrzelowego, co uniemożliwia Jej samodzielne oddychanie. Dlatego po 4 miesiącach intubacji założono rurkę tracheostomijną, dzięki czemu mogła zostać objęta opieką przez Ośrodek Wentylacji Domowej. I tak w czerwcu 2015 r. spełniło się największe marzenie jej rodziców i dziadków – wypis do domku! Od tego czasu Iga zrobiła ogromne postępy, potrzebuje respiratora tylko w nocy, a wszyscy czekają na więcej!”

plik120160810_192016

 

Mateusz Janik
„Mateusz jest skrajnym wcześniakiem urodzonym w 26 tygodniu ciąży. Po urodzeniu Jego stan był ciężki i niestabilny. Cały organizm był bardzo niedojrzały. Mimo, że dochodziło do sytuacji skrajnych, Mały Rycerz dzielnie walczył. Chęć życia i poznania rodziny była naprawdę wielka. Personel szpitala mówi o Matim, że jest ich kolejnym cudem. Jedną z przeszkód by wyjść do domu to płuca, które nie były odpowiednio rozwinięte.  Dzięki WENTYLACJI DOMOWEJ,  która podjęła się opieki nad tak małym dzieckiem (niespełna 2kg), mogliśmy opuścić po 114 dniach mury szpitala. Był to najwspanialszy dzień dla całej rodziny. Zostaliśmy objęci wspaniałą opieką przez cudowne osoby, na które zawsze możemy liczyć tj. lekarza, pielęgniarkę oraz rehabilitantkę. Od 6 miesięcy nasz Rycerz jest już pod opieką Ośrodka Wentylacji w domu i zrobił ogromne postępy. Odstawiony został tlen, a respiratora  używamy już tylko 5h na dobę.”

20160725_17115520160725_171003